Aplikacja odgłosy deszczu nie pomaga nawet, kiedy wybieram opcję z namiotem, dlatego mimo porażki wcześniej tego wieczoru, postanowiłem walczyć z bezsennością tutaj. Niestety, nie mam żadnych treści do przekazania, dlatego terapia może się okazać przykra i nieskuteczna.
Płaczę ostatnio nad blogiem Tommy'ego Tona nie dlatego, że coś z nim jest nie tak, a mnie bardzo ta niedoskonałość razi, tylko dlatego, że wszystko tam jest takie piękne. Jeszcze może się okazać, że wyciągnę błędne i szkodliwe wnioski, bo kiedy tak patrzę, jak ludzie jeżdżący z jednego tygodnia mody na drugi łączą ze sobą elementy street i high fashion w taki nieprzewidywalny sposób (tak naprawdę po 20 stronach bloga wszystko zaczyna wyglądać znajomo i wtórnie) wpadam w dziwny nastrój, który prowokuje mnie do stawania przed lustrem w kalesonach, nieśmiertelnych (nie chcą umierać) butach uwaga DC i w rękawicach narciarskich, które mają mi być pomocne przy wieszaniu w piwnicy metalowych szafek w ramach świątecznego wypoczynku. To zdanie zrobiło się za długie, więc postanowiłem uciąć. Od początku. Kiedy po tym, jak naoglądam się obrazków z nierealnego świata pierwszych rzędów, staję przed lustrem w przypadkowym i roboczym zestawie, istnieje ryzyko, że stwierdzę, że naprawdę wszystko się wspaniale i oryginalnie komponuje. Zakładam wełniane skarpety na spodnie od piżamy i kaptur na głowę, bo mam brudne włosy i stwierdzam boże, jak pięknie.
To oficjalne, nosorożce jawajskie na dobre wyniosły się z Wietnamu, ale niestety nie do żadnej sąsiedniej dżungli tylko do krainy wiecznego wylegiwania się w chłodnym błocie. Grupa naukowców oddelegowana do określenia stanu populacji nosorożców znalazła tylko zwłoki pozbawione rogu. Nie ma się co łudzić, że garstka starych osobników, które wciąż jeszcze żyją w Indonezji, jest nadzieją na odratowanie gatunku. Nie jest. Kiedy przypominam sobie o nosorożcach, które są epilogiem historii własnego gatunku, wszystko, co robię, wydaje mi się takie błahe. Z drugiej strony, kiedy tak sobie patrzę na ludzi zaledwie 4 lata ode mnie młodszych albo ok, na siebie, stwierdzam, że nasz gatunek też ma problem.
Dobrze, ze nie musze sie martwic, ze ktos to przeczyta, bo nie wiem, kiedy poprawie bledy. Na tablecie nie da sie pisac.
OdpowiedzUsuń